Żeby pomóc komuś zrobić coś dobrze, dobrze jest pokazać dobre przykłady. I tak sobie pomyślałem, że zamiast marudzić, że w Polsce PSI nie zyskuje uznania rządzących i tym samym może potencjalnie stanowić istotny problem rozwoju społecznego (uargumentuję tę tezę w jednym z nadchodzących wpisów), postaram się wybrać kilka dobrych przykładów z zakresu PSI.
W tytule dałem #1, ponieważ zakładam, że zrobi się z tego cykl postów – czas pokaże
. Na początek przyjrzę się przykładowi z Wielkiej Brytanii.
Pisałem już wcześniej o sporym sukcesie wspieranego przez Tim’a Berners’a-Lee projekcie data.gov.uk. Ale nie od niego chcę zacząć. Zależy mi na pokazaniu inicjatyw dużo skromniejszych, ale jednocześnie bardzo interesujących i ważnych. Tym bardziej, że osobiście wierzę w lokalność dostarczania otwartych danych i na tej podstawie kompilowania danych regionalnych, krajowych itd. Moim zdaniem, kluczową kwestią w tworzeniu społeczeństwa otwartej wiedzy jest odpowiedzialność jednostki wobec najbliższych terytorialnie ludzi (sąsiedzi, mieszkańcy mojego miasta itp.) za rzetelność publikowanych danych. Z drugiej zaś strony, lokalne kwestie są mimo wszystko zazwyczaj dużo bardziej interesujące, zrozumiałe i istotne dla człowieka niż problemy państwa czy narodu, nie wspominając o kwestiach międzynarodowych.
Dlatego wybrałem Lichfield District a dokładniej zbiór danych umieszczonych w sekcji Open Data tutaj.
Zbiór danych podzielony jest na kilka kategorii m.in. Edukacja, Wiadomości bieżące i wydarzenia, Planowanie i rozwój. Dzięki portalowi można “dobrać się” do danych o nadchodzących wydarzeniach importując je bezpośrednio dzięki plikowi wymiany ical lub subskrybując plik RSS. Dane dotyczące ostatnich kontroli ichniejszego Sanepid’u można pobrać/przejrzeć w formacie georss-xml. Wyniki wyborów można pobrać w bardziej semantycznym formacie tj. RDFa. Wydatki na różne wynagrodzenia radnych można pobrać w pliku csv podobnie jak listy radnych i dane kontaktowe do nich. Mamy tam również informacje o ważnych miejscach różnego rodzaju publikowane w formacie KML (w uprzoszczeniu, jest to XML Google’a służący do wymiany informacji geolokalizacyjnych).
To zaledwie kilka prostych przykładów. Zainteresowanych odsyłam do źródła. Chyba próżno szukać tego typu danych w otwartym formacie w BIPach.
Jeśli się mylę, bardzo się cieszę
i czekam na komentarze z linkami. Naprawdę z przyjemnością usłyszę komentarz “cudze chwalicie… ”
Co do wykorzystania tego typu danych, pozastawiam to wyobraźni. Ze swojej strony mógłbym zacząć od prostego wykorzystania danych wprost do publikacji gazetowych i internetowych lub zestawianiu ich ze sobą w dowolnej, istotnej z punktu widzenia badacza/reportera/obywatela, konfiguracji.
Drodzy Państwo z województw, powiatów, gmin, miast, miasteczek i wsi – opublikujcie miesięcznie chociaż jeden plik w formacie CSV lub XML lub RDFa lub … innym otwartym z jakimiś istotnymi danymi. Choćby nawet z populacją swojego obszaru, rozkładem populacji według płci, danymi osób sprawujących władzę według czasu, wydatkach itp..