Wpisy otagowane ‘re-use’

Czas na dobre przykłady z zakresu publikowania PSI – #1

środa, 30 Czerwiec 2010

Żeby pomóc komuś zrobić coś dobrze, dobrze jest pokazać dobre przykłady. I tak sobie pomyślałem, że zamiast marudzić, że w Polsce PSI nie zyskuje uznania rządzących i tym samym może potencjalnie stanowić istotny problem rozwoju społecznego (uargumentuję tę tezę w jednym z nadchodzących wpisów), postaram się wybrać kilka dobrych przykładów z zakresu PSI.

W tytule dałem #1, ponieważ zakładam, że zrobi się z tego cykl postów – czas pokaże :) . Na początek przyjrzę się przykładowi z Wielkiej Brytanii.

Pisałem już wcześniej o sporym sukcesie wspieranego przez Tim’a Berners’a-Lee projekcie data.gov.uk. Ale nie od niego chcę zacząć. Zależy mi na pokazaniu inicjatyw dużo skromniejszych, ale jednocześnie bardzo interesujących i ważnych. Tym bardziej, że osobiście wierzę w lokalność dostarczania otwartych danych i na tej podstawie kompilowania danych regionalnych, krajowych itd. Moim zdaniem, kluczową kwestią w tworzeniu społeczeństwa otwartej wiedzy jest odpowiedzialność jednostki wobec najbliższych terytorialnie ludzi (sąsiedzi, mieszkańcy mojego miasta itp.) za rzetelność publikowanych danych. Z drugiej zaś strony, lokalne kwestie są mimo wszystko zazwyczaj dużo bardziej interesujące, zrozumiałe i istotne dla człowieka niż problemy państwa czy narodu, nie wspominając o kwestiach międzynarodowych.

Dlatego wybrałem Lichfield District a dokładniej zbiór danych umieszczonych w sekcji Open Data tutaj.

Zbiór danych podzielony jest na kilka kategorii m.in. Edukacja, Wiadomości bieżące i wydarzenia, Planowanie i rozwój. Dzięki portalowi można “dobrać się” do danych o nadchodzących wydarzeniach importując je bezpośrednio dzięki plikowi wymiany ical lub subskrybując plik RSS. Dane dotyczące ostatnich kontroli ichniejszego Sanepid’u można pobrać/przejrzeć w formacie georss-xml. Wyniki wyborów można pobrać w bardziej semantycznym formacie tj. RDFa. Wydatki na różne wynagrodzenia radnych można pobrać w pliku csv podobnie jak listy radnych i dane kontaktowe do nich. Mamy tam również informacje o ważnych miejscach różnego rodzaju publikowane w formacie KML (w uprzoszczeniu, jest to XML Google’a służący do wymiany informacji geolokalizacyjnych).

To zaledwie kilka prostych przykładów. Zainteresowanych odsyłam do źródła. Chyba próżno szukać tego typu danych w otwartym formacie w BIPach. :) Jeśli się mylę, bardzo się cieszę :) i czekam na komentarze z linkami. Naprawdę z przyjemnością usłyszę komentarz “cudze chwalicie… ”

Co do wykorzystania tego typu danych, pozastawiam to wyobraźni. Ze swojej strony mógłbym zacząć od prostego wykorzystania danych wprost do publikacji gazetowych i internetowych lub zestawianiu ich ze sobą w dowolnej, istotnej z punktu widzenia badacza/reportera/obywatela, konfiguracji.

Drodzy Państwo z województw, powiatów, gmin, miast, miasteczek i wsi – opublikujcie miesięcznie chociaż jeden plik w formacie CSV lub XML lub RDFa lub … innym otwartym z jakimiś istotnymi danymi. Choćby nawet z populacją swojego obszaru, rozkładem populacji według płci, danymi osób sprawujących władzę według czasu, wydatkach itp..

Polska pozwana przez Komisję Europejską w sprawie PSI

piątek, 25 Czerwiec 2010

No i stało się.. Polska już dwa lata temu otrzymała żółtą kartkę od Komisji Europejskiej za opieszałość we wdrażaniu aktów prawnych w oparciu o Dyrektywę dotycząca dostępności informacji z sektora publicznego (PSI). Niespełna miesiąc temu pisałem o tym na jakim etapie jesteśmy.

Tym razem Polska została pozwana przed Trybunał Sprawiedliwości.

http://europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=IP%2F10%2F801&format=HTML&aged=0&language=PL&guiLanguage=en

Europejska platforma Informacji Sektora Publicznego

poniedziałek, 31 Maj 2010

Zainteresowanym tematyką dostępności i ponownego wykorzystania informacji pochodzących z sektora publicznego polecam European Public Sector Information (PSI) Platform.

Praktycy znajdą tu mnóstwo przydatnych informacji dotyczących PSI pokazanych poprzez dobre praktyki, studia przypadków i raporty. Ponadto platforma oferuje dostęp do katalogów z danymi otwartymi – póki co jest skromnie, ale to z całą pewnością nie wszystkie otwarte dane publiczne udostępniane w Europie. Niestety, nie ma tam żadnych danych z Polski. :(

Dla teoretyków to świetne źródło informacji o problematyce PSI w krajach UE.

W aktualnościach moją uwagę zwrócił wpis poświęcony bieżącemu stanowi prac nad otwartością PSI w Słowenii opatrzony mottem: PSI is the property of the people.

Polskim akcentem w platformie jest kontakt do Stowarzyszenia Miasta w Internecie. Strona stowarzyszenia dostępna jest pod adresem www.mwi.pl

Możliwe, że wkrótce polskich akcentów będzie więcej – zaproszono mnie do współpracy i pewnie od września zacznę regularnie publikować tam informacje dotyczące PSI w Polsce.

Na jakim etapie jest ustawa o ponownym wykorzystaniu informacji z sektora publicznego w Polsce

czwartek, 27 Maj 2010

Niedawno zwróciłem się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z zapytaniem o informację na temat aktualnego stanu prac legislacyjnych w odniesieniu do zaleceń dyrektywy unijnej w sprawie ponownego wykorzystania ISP. W ciągu 7 dni uzyskałem odpowiedź, którą dla zainteresowanych zamieszczam poniżej:

“W odpowiedzi na Pana zapytanie dotyczące aktualnego stanu prac legislacyjnych w odniesieniu do implementacji dyrektywy 2003/98/WE Rady i Parlamentu Europejskiego w sprawie ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego uprzejmie wyjaśniam, co następuje.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w 2009 r. przygotowało projekt założeń do projektu ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej, implementujących dyrektywę 2003/98/WE Rady i Parlamentu Europejskiego w sprawie ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego (Dz. Urz. WE L 345 z 31.12.2003, str. 90). Projekt został zamieszony w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (http://www.bip.mswia.gov.pl/portal/bip/178/18369/Projekt_Zalozen_do_projektu_ustawy_o_ponownym_wykorzystaniu_informacji_publiczne.html).
Przedmiotowy projekt został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Europejską.

W październiku i listopadzie 2009 r. ww. projekt założeń został przekazany do uzgodnień z członkami Rady Ministrów oraz szerokim konsultacjom z partnerami społecznymi, ze szczególnym uwzględnieniem organizacji pozarządowych.

Jedną z zasadniczych uwag zgłaszanych w trakcie konsultacji, zarówno ze strony rządowej jak i społecznej, był odmienny od przyjętego przez Ministerstwo SWiA sposób implementacji dyrektywy. Podniesiono, iż ze względu na potrzebę ujednolicenia zakresu podmiotowego i przedmiotowego projektowanej regulacji z wdrażającą jak dotąd dyrektywę 2003/98WE ustawą z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. Nr 112, poz. 1198, z późń.zm.), a także systematykę i przejrzystość regulacji wspólnych dla dostępu do informacji publicznej i jej ponownego wykorzystania, implementacja dyrektywy 2003/98 powinna nastąpić właśnie w drodze nowelizacji ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.

Uwzględniając zatem wyniki zeszłorocznych prac nad projektem założeń ustawy wdrażającej dyrektywę 2003/98/WE oraz biorąc pod uwagę głos strony społecznej, a także opinię Komisji Europejskiej przekazaną w piśmie z 16 listopada 2009 r., dobiegają końca prace analityczne i koncepcyjne w zakresie projektu założeń do projektu ustawy o zmianie ustawy o dostępie do informacji publicznej, który to projekt w najbliższym czasie planujemy przedstawić do uzgodnień międzyresortowych.

Uprzejmie wyjaśniam, iż kolejne wersje dokumentów związanych z pracami nad wdrożeniem dyrektywy 2003/98/WE będą zamieszczane na stronie podmiotowej Biuletynu Informacji Publicznej MSWiA zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz aktualnie do przebiegu prac.”

Autorce odpowiedzi, dziękuję.
Polecam zapoznanie się z plikami pdf zawierającymi założenia do projektu ustawy oraz uwagi do projektu.

Debata “Polska Otwarta” i co to jest “re-use”…

piątek, 5 Marzec 2010

1 marca w Collegium Civitas w Warszawie odbyła się debata Ośrodka Badań nad Przyszłością Collegium Civitas i Instytutu Obywatelskiego PO RP pod nazwą “Polska Otwarta”.

Zainteresowała mnie ponieważ kluczowym tematem debaty była kwestia tzw. domeny publicznej. Temat domeny publicznej zainteresował mnie z kolei w kontekście projekt OpenNatura2000, o którym pisałem w poprzednim poście. Idąc tym tropem po rozmowie z kilkoma osobami zaangażowanymi w temat (przy okazji dziękuję tym, którzy w ostatnich dniach poświęcili mi parę chwil) dotarłem do zagadnienia o tajemniczej etykiecie “re-use”.

O co w tym wszystkim chodzi? Gdzie leży interesujący mnie punkt styku pomiędzy tymi tematami. Krótko:

a. public domain, czyli domena publiczna to, syntetyzując jej definicję, wszelkie wytwory, z których można korzystać swobodnie bez ograniczeń wynikających z praw autorskich. Temat oczywiście jest bardzo obszerny a zainteresowanych zachęcam póki co do własnych poszukiwań – za słabo jeszcze czuję się w temacie, żeby coś konkretnego sugerować. Można zacząć od Wikipedii, w której jest kilka ciekawych linków np. do stanowiska UNESCO w tym temacie. Dla mnie na razie kluczowe było to, że dane należące do sektora publicznego w znacznej części powinny znaleźć się w domenie publicznej. W projekcie OpenNatura2000 takimi danymi są moim zdaniem dane zawarte w standardowych formularzach danych.

b. “re-use” to termin wchodzący w skład nazwy dyrektywy unijnej odnoszącej się do ponownego wykorzystania informacji z sektora publicznego. Dyrektywa ta zawiera wskazówki i zobowiązania dla państw członkowskich odnośnie do kwestii udostępniania informacji z sektora publicznego. I tu znowu zwróciło to moją uwagę w kontekście obecnie interesujących mnie danych na temat obszarów Natura2000, ale oczywiście zakres tych danych jest gigantyczny. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji prowadzi obecnie projekt ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji z sektora publicznego – szczegóły założeń oraz zbiór uwag można znaleźć tutaj. Tu z kolei można sprawdzić stan wdrożenia tej dyrektywy unijnej. Tematyce “re-use” sporo miejsca poświęca również Piotr Waglowski w swoim serwisie prawo.vagla.pl.

c. Kilka krajów traktuje temat upubliczniania danych z sektora publicznego bardzo poważnie. Dwa świetne przykłady to amerykański data.gov i brytyjski data.gov.uk.  Warto zajrzeć. W obydwu przypadkach uzyskujemy dostęp do olbrzymich ilości zbiorów danych upublicznionych w otwartych formatach (csv, xml). Genialne! Z mojej perspektywy bardzo interesujące jest to, że Brytyjczycy udostępnili końcówkę do składania zapytań w SPARQL czyli witamy w świecie Semantic Web (nic dziwnego – maczał w tym palce Tim Berners-Lee – znany orędownik standardów SW).

Otóż generalnie o technologie mi chodzi. To świetnie, że kierunek “Give me raw data now!” został wyraźnie obrany przez instytucje unijne i odpowiednie organy w wielu państwach. Bardzo ważne jest jednak, ale walczyć o świadomość technologiczną wśród ustawodawców pokazując im jaką wartość ma “re-use” plików jpg czy zamkniętych pdf’ów ze skanami dokumentów, a jaką ma wartość  kiedy wystawimy dane choćby w zwykłym csv.